Relacja Anny - Au pair Norwegia 2014
Relacja Anny - Au pair Norwegia 2014
Hei!

Z pomocą agencji Prowork wyjechałam na roczny kontrakt do Norwegii jako Au Pair dla szóstki dzieci:-). Dlaczego Au Pair Norwegia? Ponieważ rok wcześniej miałam okazję wspiąć się na szczyt Preikestolen, co skończyło się miłością od pierwszego wejrzenia w idyllicznym niemalże norweskim krajobrazie. Od tego momentu szukałam odpowiedniej drogi, by legalnie i bezpiecznie poznać Norwegię „od środka”. Chodziło mi o to, by połączyć przyjemne  z pożytecznym, no i dopięłam swego - znalazłam rodzine z południowo-zachodniej Norwegii(ok 100 km od Bergen).
10 października 2013  Norwegia przywitała mnie piękną pogodą, utwierdzając w przekonaniu, że to dobry wybór. Oczywiście jak to bywa, początkowy entuzjazm zdążył trochę osłabnąć – w konfrontacji z tutejszą „normalną” pogodą :P, kulturą i zwyczajami, spojrzałam łagodniejszym okiem na rodzime braki, ale wyjazdy tego typu zawsze należy oceniać In plus. Nie da się przecenić masy doświadczeń, zdobytej wiedzy na temat życia, modelu poznawanej społeczności, a przede wszystkim siebie samego. Cały ten wyjazd traktuję więc w kategorii moich wyzwań: językowego – bo przyjechałam z zerową znajomością mowy autochtonów; wychowawczego – bo opieka nad sześciorgiem dzieci, to nie lada zadanie; osobowościowego – bo takie wyjazdy, to zawsze szkoła życia; organizacyjnego – choć w tym wypadku z pomocą hostów wszelkie formalności administracyjne udało się załatwić bezboleśnie od ręki. We wszystkich urzędach rozdają zresztą broszury z instrukcją „krok po kroku” w języku polskim, więc zawsze można się wspomóc.
Trafiłam na bardzo sympatyczną rodzinę (my host family in Norway). Wszystko rozegrało się podczas naszej pierwszej rozmowy na Skypie. Po niej nabrałam pewności, że to to czego oczekuję. Intuicja mnie nie zawiodła, rodzina przywitała mnie ciepło i życzliwie.  Traktuje mnie jak członka rodziny ze wszystkimi tego dobrymi i złymi stronami. Chwilami bywa trudno, językowo chociażby, bo dzieci nie znają angielskiego, ale jako dyplomowany filolog robię szybkie postępy w nauce norweskiego, przez co nasza komunikacja się poprawia. Okazało się, że mamy z moimi pracodawcami wspólne zainteresowania, nie brakuje nam zatem tematów do rozmów.
Muzycznie jestem w raju, bo zapałałam gorącym uczuciem do lokalnego folku. Razem z pracodawcami uczestniczyłam też w paru koncertach, a sama zapisałam się do lokalnego chóru i kontynuję swoje pasje.
Moje życie zmieniło się całkowicie. Jestem bardziej aktywna, zdrowo się odżywiam się, myślę pozytywnie, na co na pewno wpływa też norweska przyroda. Nigdy nie czułam się tak związana z naturą jak w Norwegii… I mimo, że pogoda póki co nie rozpieszcza, to nad fiordami niezależnie od aury zawsze pięknie, bo jak mawiają Norwegowie: det fins ikke dårlig vær, bare dårlige klær, czyli nie ma złej pogody, jeno ubiór niestosowny :)
Dni mijają szybko, i choć upłynęła dopiero ¼ kontraktu au pair w Norwegii, mam wrażenie, że jestem tu znacznie dłużej. Jeśli więc oczekujecie odpowiedzi na pytanie, jak zostać Au Pair i czy czy warto się zdecydować na wyjazd Au Pair, to powiem krótko – WARTO. Zwłaszcza jeśli chwilowo nie ma się lepszego pomysłu na życie. Trudności są po to, by je pokonywać, budując przy tym swój charakter, a jednocześnie wiele na takiej wymianie kulturowej można zyskać. Należy być tylko otwartym i tolerancyjnym. No i odważnym :P

styczeń 2014, Norwegia

Helsing Anna Maria, 13.01.2014 , Strandebarm ;-)


    tel.: +48 022 323 63 35
    tel.: +48 022 828 31 34
    
 

adres: ul. WARECKA 8/46
(metro Nowy Świat)
00- 040 Warszawa
biuro czynne: pon.- pt. - 9.00 -17.00


email: biuro@prowork.com.pl
skype: prowork_aupair