AuPair USA- Sonia przesyła pozdrowienia z Północnej Karoliny:)
AuPair USA- Sonia przesyła pozdrowienia z Północnej Karoliny:)
Witajcie przyszłe AuPairs !
Nazywam się Sonia i w chwili obecnej jestem au pair w Greensboro w Północnej Karolinie.
Z firmy Prowork skorzystałam w tym roku i w ciągu trzech tygodni miałam swój wymarzony match.
Teraz opiekuje się trójką wspaniałych dzieciaczków (serio są genialni). Pod moją opieką mam Taylor-która ma 12 lat, Connora który w kwietniu skończy 8 lat, oraz Caleba, który kilka dni temu skończył 6 miesięcy. Dzieci naprawdę są cudowne ,a prawdą jest też, że maleństwo takie jak mój Caleb to wielka odpowiedzialność  ale w życiu nie zamieniłabym go na żadne inne! Jestem zakochana w tym maleństwie po uszy -jest przeuroczy!
Okej, to teraz może więcej szczegółów. Nigdy w życiu nie myślałam o tym żeby być AuPair i tak jakoś wyszło, a dlaczego USA? Mój kochany tato nie zgodził się na Anglię, więc miałam ultimatum albo USA albo nic. Więc postanowiłam rzucić się na tą głęboką wodę. Teraz wam powiem, że było warto. Fakt faktem, że się tęskni za domem, ale jeśli trafisz na świetną rodzinkę, na taką jak ja trafiłam, to możesz i tęsknić ale jednocześnie z nimi tu czuć się jak w domu. Ja się właśnie tak czuję.
Teraz może co zdążyłam zwiedzić. Podczas szkolenia  w NY, byłam w mieście dwa razy. NY jest niesamowity!  Wielki, wszyscy żyją w pośpiechu i przez moment możesz poczuć się jak część tej wielkiej metropolii. Myślę, że jeszcze kiedyś go zobaczę (a przynajmniej tak planuję).
Byłam również w Virginii, nad rzeką Potomac, gdzie do domu na weekend zabrała mnie moja host rodzina bym wypoczęła po długiej podróży i zmianie czasu. Byliśmy w wielkim parku rozrywki, w jakim w życiu nie byłam! Coś niesamowitego, wielkie rollercoastery i inne  tym podobne(niestety nie mam zdjęć gdyż ciężko byłoby nosić wszędzie ze sobą aparat).
W październiku byłam w Waszyngtonie (do którego również jadę na święto dziękczynienia). Miasto niesamowite! wszędzie aż czuć politykę. Byłam w Capitolu, widziałam Washington monument, pomnik Lincolna oraz Jeffersona, zwiedziłam również muzea (wszystkie zabytki ,muzea w Waszyngtonie są otwarte dla turystów, więc za wejścia nie trzeba płacić).Po Waszyngtonie można spokojnie poruszać się metrem, którym wszędzie można dojechać.
Jednym z najlepszych doświadczeń była kąpiel w oceanie (nie to żebym nigdy się nie kąpała w morzu albo coś takiego, bo w Polsce mieszkam nad Bałtykiem i do morza mam 10 minut, więc spokojnie mogę powiedzieć ,że nasze polskie morze nie ma co się równać z oceanem). Woda ok 29 stopni c, z której aż się nie chce wychodzić, wielkie niezatłoczone plaże, po prostu raj!
Niedługo czeka mnie kolejna wspaniała przygoda ,gdyż wybieramy się z host rodziną do Disneylandu na Florydzie oraz do ich domu  na FL. Nie mogę się również doczekać sławnego Święta Dziękczynienia oraz świąt Bożego Narodzenia, które tutaj się trochę różni od naszego.
Dziewczyny, życzę wam żebyście trafiły na swoje idealne rodziny i żebyście czerpały z tego tak dużo jak i ja czerpię. Wiem, że to będzie nie zapomniany rok i wiem również, że zamierzam być AuPair drugi raz!
 
Pozdrawiam z nadal ciepłej (mimo listopada) północnej Karoliny!
Sonia 22.11.2010

Skomentuj relację Sonii- zabraszamy na facebookafacebook

    tel.: +48 022 323 63 35
    tel.: +48 022 828 31 34
    
 

adres: ul. WARECKA 8/46
(metro Nowy Świat)
00- 040 Warszawa
biuro czynne: pon.- pt. - 9.00 -17.00


email: biuro@prowork.com.pl
skype: prowork_aupair