Relacja Kasi z pobytu w malowniczej Szwajcarii
Relacja Kasi z pobytu w malowniczej Szwajcarii

Opisując swoje doświadczenia w programie Au Pair Szwajcaria przyznam bez bicia, że pierwszym krajem do którego chciałam wyjechać były Stany Zjednoczone. Jendnak… jak się później okazało szczęśliwie dla mnie znalazłam się w Szwajcarii. Nigdy wcześniej nie myślałam o malutkiej Szwajcarii w sercu Europy, raczej kolejna destynacją po nieudanych Stanach miała być Islandia lub Nowa Zelandia. Jednak co bardzo ważne, i o czym trzeba pamiętać, także w Szwajcarii można znaleźć rodzinę, która będzie porozumiewała się w języku angielskim. A nawet nie będzie w ogóle szwajcarską rodziną. W moim przypadku te dwa stwierdzenia okazały się rzeczywistością. Bo Szwajcaria też jest tyglem międzynarodowym, tak samo jak Stany i daje tyle samo możliwości,               co Stany, w jakimkolwiek kontekście. Już po pierwszych dwóch tygodniach wiedziałam, że trafiłam tam gdzie być powinnam od dawna!

Miasto Zurich (na razie od 3, 5 miesięcy) okazuje się mi być  przestrzenią idealną do pracy w ramach programu Au Pair. Sprawna komunikacja miejska,  genialne położenie w dolinie „Zuerchersee”                       w otoczeniu górskich szlaków daje poczucie swobody, a energia rozpiera nawet po całodziennej pracy. W momencie przygotowywania się do wyjazdu istotną kwestią , która zakomunikowała                  mi rodzina było zabranie pary wygodnych butów. Przy czym wybór szlaków pozostawia szerokie pole                     do uprawiania dodatkowych sportów. No chyba, że traktujemy góry jak tarasy widokowe i od dziecka marzyliśmy o zdobyciu szlaku wąskotorową kolejką górską. Wąskotorowa kolejka na górę Üetliberg zaczyna się już na dworcu centralnym w samym centrum miasta. A po drugiej stronie góry Üetliberg mamy możliwość ujrzenia miasta okiem pięknego tarasu widokowego Rigiblick. A jak się tam dostać? Kolejką o przeuroczej nazwie Polybahn! (http://en.wikipedia.org/wiki/Polybahn)

A jak sobie pomyślę, że to tylko wstęp do Alp Szwajcarskich, i prawdziwe szaleństwo czeka mnie zimową porą na stokach, to aż już się spieszę szlifować kondycję na pozamiejskich traktach. Czasem z chmur warto zejść na ziemię, bo w centrum czy wolimy jezioro czy rzekę i jej dopływy, każdy punkt jest dobry aby zacząć konwersacje w języku niemieckim. Własne doświadczenie nauczyło mnie, że język warto szlifować i to punktuje niesamowitymi przyjaźniami. Skłonnych do rozmów                 nie brakuje, czy to o sztuce ( słynna gigantyczna instalacja Niki de Saint Phalle „L'Ange Protecteur” wisi w hali głównej dworca w Zurichu), czy to o filozoficznie o szczęściu (Szwajcarzy są jednym                      z najszczęśliwszych narodów świata, a nawet o jedzeniu (słynne sery i czekolady są niestety drogie), albo planowanych wypadach ( Mediolan tylko 3 godziny drogi stąd, Paryż ok. 5 godzin  - polecam sprawdzić promocje szwajcarskiego niezawodnego przewoźnika SBB CFF FFS Bahn - http://www.sbb.ch/home.html)

Także szkoła językowa daje sporo możliwości do nowych kontaktów. W mojej szkole uczę                           się niemieckiego, który po liceum bardzo szybko mi się odświeżył. A niedługo czeka mnie egzamin,  po którym mam zamiar uzyskać certyfikat znajomości języka. Co ciekawe, jeśli ktoś myśli, że czas podczas weekendów spędza się w klubach i pubach, to tylko dopowiem, że nawet dla rodowitego Szwajcara są one po prostu za drogie! Czas wolny spędza                  się na licznych bezpłatnych plażach miejskich (Uwaga! Możliwość korzystania z darmowego, publicznego grilla! W żadnym kraju tego nie widziałam!), albo umawiając się na jazdę miejskim rowerem (bezpłatnym, obowiązuje tylko kaucja  20 CHF, do wypożyczenia bez ograniczeń).

Z życia miejskiego - tylko korzystać, należy tylko pamiętać, że zbiórki makulatury są zawsze w środy. Wtedy całe ulice toną w kartonach i plikach starych gazet. Piszę o tym dlatego, że szwajcarskie rozwiązania w recyclingu  stawiają ten kraj jako jeden z wiodących na świecie.  Z życia domowego – nauczycie się co to jest founde i jak je przyrządzać, jak dobrze zapiec Rösti (http://en.wikipedia.org/wiki/R%C3%B6sti) oraz jak uszczęśliwić dzieci porcją dobrego Spätzli (http://en.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%A4tzle). Podsumowując: kuchnia szwajcarska – palce lizać!

A gdy już zdecydowane przylecicie na miejsce – rozejrzyjcie się dokładnie w poszukiwaniu przygody               i uszy do góry! Języki wszystkich kantonów, czy to niemiecki, włoski czy francuski słychać na każdym rogu, aż serce rośnie! Życzę udanego pobytu wszystkim zdecydowanym, oczywiście w rytm słynnej piosenki „Zurueck nach Zuerich”! http://www.youtube.com/watch?v=q2whpgR8kus

Kasia AuPair Szwajcaria


    tel.: +48 022 323 63 35
    tel.: +48 022 828 31 34
    
 

adres: ul. WARECKA 8/46
(metro Nowy Świat)
00- 040 Warszawa
biuro czynne: pon.- pt. - 9.00 -17.00


email: biuro@prowork.com.pl
skype: prowork_aupair