Gap Year- Ola zdecydowała się na rok przerwy i wyjazd Au pair do Norwegii! zobaczcie relację!
Gap Year- Ola zdecydowała się na rok przerwy i wyjazd Au pair do Norwegii! zobaczcie relację!

Witam.

Mam na imie Ola, mam 20 lat i jestem w trakcie pobytu u norweskiej rodziny mieszkajacej niedaleko Trondheim.

Moja decyzja,zeby byc Au Pair zostala podjeta spontanicznie, z dnia na dzien. Zastanawialam sie nad tym od dluzeszego czasu,ale brakowalo mi czynnika, ktroch przyspieszy  podjecie dezycji. Tym czynnikiem okazaly sie przyjaciolki. Za ich namowa zdecydowalam sie nie pojsc na studia w tym roku tylko wyjechac i pracowac jako Au Pair. Norwegia interesowalam sie juz od dluzeszego czasu i myslalam nad studiowaniem tutaj. Niestety nie zostalam przyjeta na studia w Oslo, wiec uznalam,ze wyjazd pozwoli mi nauczyc sie jezyka, zdac egzamin jezykowy i wtedy udac sie na studia. Poza tym zawsze lubilam spedzac czas z dziecmi i czesto opiekowalam sie dziecmi znajomych. Oczywiscie na poczatku, poza ogarniajaca mnie ekscytacja , mialam wiele obaw.  Czy na pewno dam sobie rade, czy sie sprawdze, czy rodzina goszczaca bedzie ze mnie zadowolona. Wszystkie moje obawy okazaly sie bezpodstawe,bo rodzina okazala sie byc bardzo przyjazna i pomocna. Dzieki posrednictwu firmy Prowork znalazlam rodzinke idealna dla mnie- rodzice i trojka dzieci w wieku 9, 7 i 3 latka.

Do tej pory spedzilam tutaj 4 miesiace z przerwa na powrot do domu na Swieta Boznonarodzeniowe, czekaja mnie jeszcze kolejne 4 miesiace zycia z rodzinka. Moje obowiazki rano to budzenie dzieci  do szkoly, robienie im sniadania, drugiego sniadania, odprowadzanie ich na przystanek autobusowy. Nastepnie mam czas wolny. Mama dzieci jest juz w pracy, a tata zabiera najmlodszego do przedszkola i jedzie do pracy. Zaleznie od dnia, jestem proszona o pomoc w pracach domowych, typu pranie, odkurzanie, ukladanie zabawek czy zmycie naczyn. Dzieci wracaja ze szkoly o 13 lub o 15. Zazwyczaj gotuje obiad dla calej rodziny i jak dzieci wracaja o 15 to o 17 cala rodzinka (wraz z rodzicami, ktorzy zdazyli wrocic z pracy) zasiada do stolu i jemy.  Pomagam nakryc jak i sprzatnac ze stolu. Dzieci po szkole uczeszczaja na zajecia dodatkowe typu gimnastyka, jazda konna czy pilka reczna. Wtedy to jedno z rodzciow odwozi dziecko, ktore ma owe zajecia a ja zostaje i opiekuje sie pozostalymi. W zwiazku z tym,ze mieszkamy na farmie i moja rodzinka ma stajnie z (teraz juz) 21 konmi, mama dzieci czesto tam przebywa. Ja, jako zapalona milosniczka koni, mam do dyzpozycji ich konie i moge jezdzic nawet codziennie. W stajni zawsze przebywa wiele ludzi i z wiekszoscia juz sie zaprzyjaznilam. Norwedzy to naprawde przyjazni ludzie! Nie nalezy wierzyc stereotypom,ze sa ‘zimni’ w kontaktach miedzyludzkich. Najstarsza dziewczynka jest jeszcze bardziej zapalona milosniczka koni i jazdy konnej niz ja i czesto urzadzamy sobie w weekendy przejazdzki do lasu, ktory znajduje sie tuz za domem.  Czesto pomagam jej przy przygotowywaniu konia do jazdy. W stajni jestemy niemal codziennie. Ze ‘srodkowym’ chlopcem bardzo czesto skaczemy na trampolinie, tak, nawet jezeli jest mnostwo sniegu, wtedy mamy niezla zabawe zeby sie tego sniegu pozbyc. Jezdzimy takze na nartach, co nie jest moja mocna strona, ale chlopiec jest bardzo dobrym nauczycielem :) Z najmlodszym chlopcem glownie ukladam puzzle, bawie sie kolejka elektryczna, czytam mu ksiazki, niestety, jeszcze kaleczac jezyk norweski, ale zawsze mnie poprawia i wtedy juz wiem jak wymawiac dane slowo. Czasami zdarza sie tak,ze rodzice prosza mnie o przypilnowanie malego podczas kapieli. Na poczatku strasznie sie balam,ze cos moze sie stac, a teraz kapiele sprawiaja nam przyjemnosci, bo mozemy sie razem pobawic. Od jakiegos czasu moim kolejnym obowiazkiem jest ukladanie do snu najmlodszego chlopca. Nie obylo sie bez placzow ze strony dziecka na poczatku, a teraz juz znacznie lepiej. Starszym dzieciom staram sie pomagac w lekcjach, ale niestety moj norweski jeszcze nie jest na ich poziomie. Odnosnie dni wolnych to wolna mam niedziele i wtedy moge robic co chce, ale i tak zazwyczaj konczy sie tak,ze ide z cala rodzinka pojezdzic na nartach. Oczywiscie, jezeli tylko mam ochote w wolnym czasie jade pozwiedzac Trondheim. Jest to trzecie co do wielkosci miasto w Norwegii. Jest  po prostu przepiekne i urokliwe. Niezmiernie cieszy mnie fakt,ze bedzie mi dane poznac je w czterech porach roku. Na razie Trondheim urzeklo mnie pieknymi ozdobami i mnostwem swiatelek przed Swietami Boznonarodzeniowymi. Jak dla mnie, miasto jest stosunkowo male i wszedzie chodze pieszo. Wystarczylo,ze 3 razy wybralam sie z mapa na zwiedzanie i juz sie orientuje gdzie co jest. Ostatnio bylam w Katedrze Nidaros i bylam pod ogromnym wrazeniem wnetrza Katedry.

Podoba mi sie bardzo fakt, iz rodzice poswiecaja cala swoje uwage dzieciom jak wracaja z pracy. Tata zawsze czyta najmlodszemu chlopcu ksiazke i bawi sie z nim budujac kolejke elektryczna. W Norwegii bardzo wysoko rozwiniete jest zycie rodzinne. Na Swieta Bozonarodzeniowe w telewizji jest emitowany specjalny program dla dzieci o tematyce swietecznej. Co roku inny.  Sa takze roznego rodzaju przedstawienia o tematyce swiatecznej, zabawy, w pracy rodzicow organizowane sa spotkania pracownikow, ktorzy maja rodziny z malymi dziecmi i wtedy jet poczestunek, gry, zabawy, spiewanie koled dookola choinki, Sw. Mikolaj z prezentami i jeszcze wiele innych atrakcji. Oczywiscie, rodzinka wszedzie mnie ze soba zabiera, a to do dziadkow dzieci, a to na wspomniane wczesniej przedstawienia z okazji Swiat Bozegonarodzenia. Stalam sie ich nieodlaczna czescia, a rodzice dzieci traktuja mnie troche jak corke. Sa bardzo pomocni i przyjazni. Ze wszsytkimi problemami moge sie do nich zwrocic. Rodzinka niezwykle milo zaskoczyla mnie wyprawiajac mi 20-te urodziny. Dostalam i prezenty, i torta, i byl specjalny obiad, i 100 lat po norwesku! :)

Jezeli myslicie o byciu Au Pair to nie ma sie nad czym zastanawiac! To swietny sposob,zeby nauczyc sie jezyka, obyczajow,  tradycji oraz zeby doswiadczyc nowej kultury w 100%, nie wspomne oczywiscie o niezliczonej ilosci niesamowitych wspomnien zwiazanych z uczestniczeniem w zyciu rodzinnym.

Pozdrawiam,

Ola.

PS Wybaczcie brak polskich znakow.

 


    tel.: +48 022 323 63 35
    tel.: +48 022 828 31 34
    
 

adres: ul. WARECKA 8/46
(metro Nowy Świat)
00- 040 Warszawa
biuro czynne: pon.- pt. - 9.00 -17.00


email: biuro@prowork.com.pl
skype: prowork_aupair